Recenzja książki Hanny Rylke

„W zgodzie z sobą i z uczniem”

 

       

Opracowała: Mariola Kruklis

 

Książka Hanny Rylke pt. „W zgodzie z sobą i z uczniem” została wydana

        w 1993r. przez Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.

Okładka zaprojektowana przez Lidię Nowak-Chomicz przyciąga uwagę kolorową szatą graficzną. Książka składająca się ze 166 stron podzielona została na siedem rozdziałów. Autorka opatrzyła książkę podtytułem „Z doświadczeń nauczycieli i psychologów”.

Hanna Rylke jest psychologiem znającym problemy nauczycieli i uczniów. Jej wiedza wynika z praktycznych doświadczeń w pracy terapeutycznej i wychowawczej z młodzieżą oraz edukacji psychologicznej nauczycieli i wychowawców. Jest współzałożycielką Młodzieżowego Ośrodka Psychologicznego.

Książka napisana bardzo przystępnym i zrozumiałym językiem kierowana jest do nauczycieli i wychowawców, do psychologów i pedagogów pracujących w oświacie, do „decydentów” mających wpływ na warunki i atmosferę życia w szkole, a także na rodziców. „Książka ta jest próbą odpowiedzi na kryzys szkoły, na narastające i uzasadnione zniechęcenie oraz symptomy wypalenia zawodowego nauczycieli” (H. Rylke).

Autorka w kolejnych rozdziałach książki posługuje się słowami – kluczami: rozwój, odpowiedzialność, pomoc sobie, pomoc uczniowi, zdrowie, mocne strony człowieka.

Są w życiu chwile, w których człowiek czuje się oszukany. Oszukany przez kogo? Przez samego siebie. Czy ktoś obiecywał mi, że będą szczęśliwą nauczycielką, że wszystko będzie piękne, bez rozczarowań i bólu? Ostrzegano mnie, że nauczycielstwo to „ciężki kawałek chleba”. Wybrałam jednak ten zawód, wymarzyłam go sobie. Podobnie jak inni nauczyciele tęskniłam do zmian, wierzyłam, że będzie lepiej, że nowy ustrój, reformy oświaty wprowadzą nowy ład. Po raz kolejny przeżywamy kryzys oświaty, przechodzimy przez kolejne reformy i czujemy się zagubieni.

Sięgnęła po książkę Hanny Rylke i próbuję zrozumieć, zyskać świadomość.

Lektura skłania do refleksji. Jeżeli dorośli: rodzice, nauczyciele czują się zagubieni i z trudem znoszą codzienne problemy, to jak bardzo zagrożeni czują się nasi uczniowie, nasze dzieci?

Uczniowie na różne sposoby sygnalizują swe kłopoty – często są to kłopoty spoza szkoły, a objawiają się w szkole. Ważnym sygnałem, że coś się dzieje jest nagła zmiana zachowania ucznia. Dziecko czuje się zagrożone, gdy jest nieszczęśliwe, tzn. jeżeli nie są zaspokojone potrzeby ciała, psychiki lub duszy. „Najwspanialszą rzeczą, jaką może zrobić wychowawca dla wychowanka jest pomóc mu odnaleźć jego mocne strony, docenić je i wesprzeć go w ich rozwoju. A skoro najbardziej sprawdzoną metodą wychowawczą jest dawanie przykładu sobą (modelowanie), to trzeba mieć co pokazać uczniowi (w pedagogice nazywa się to osobowością nauczyciela)”. Hanna Rylke wskazuję praktyczne sposoby rozwiązywania problemów, podaje przykłady z własnej pracy, co uważam za wielką zaletę tej książki.

Zgadzam się z autorką, że nauczyciele często pouczają uczniów i rodziców, a nie potrafią słuchać. Dlatego rodzice niechętnie kontaktują się z nauczycielami i ze szkołą. Książka H. Rylke daje przykłady i uczy sposobów zjednywania rodziców i uczniów poprzez akceptację i aktywne słuchanie. Do rozwiązywania wspólnych problemów należy stworzyć sprzyjającą atmosferę.

Rozdział zatytułowany „Problemy uczniów i  nauczycieli na drodze rozwoju” stawia pytania: czy umiemy radzić sobie w szkole z uczniem przeżywającym problemy? Czy umiemy mu pomagać? Czy umiemy radzić sobie i pomóc uczniowi, który swoje trudności skierowuje przeciwko innym, zachowuje się agresywnie?

Autorka przedstawia tu opisy autentycznych wydarzeń z uczniami przeżywającymi poważne problemy i zagrożenia oraz sprawiającymi trudności. Podaje przykłady ćwiczeń, z których nauczyciel może skorzystać. Obiektywnie pokazuje przykłady spotkań z uczniami i rodzicami oraz próby rozwiązywania problemów zakończone sukcesami, ale również porażkami. Dzięki temu książka zyskuje wiarygodność.

W rozdziale „Jak sobie radzić z problemami własnymi oraz problemami uczniów” Hanna Rylke proponuje czytelnikowi ćwiczenia, które doprowadzą do rozstrzygnięcia, czyj to problem – ucznia czy nauczyciela. Kluczowym problemem jest odpowiedzialność za uczenie się. Czy odpowiedzialny jest sam uczeń, czy nauczyciel? Autorka słusznie uważa, że najlepszą pomocą dla dziecka, które ma problem, jest zaakceptowanie go taki, jakie jest. Akceptacja sprawia, że dziecko przestaje się bać, zamykać, odzyskuje zaufanie do siebie, ma ochotę mówić o sobie. Akceptację trzeba umieć odczuwać, nauczyć się okazywać, poznać niewerbalny język akceptacji. Nauczyciel, który chce pomóc uczniowi, znajduje na to czas, umie zająć się problemami ucznia, ale nie może dopuścić do tego, żeby stały się one faktycznie problemami nauczyciela.

Rozdział „Pomaganie sobie w rozwoju” zawiera opisy treningu interpersonalnego, które mogą być bardzo przydatne nauczycielom, wychowawcom i pedagogom. Bardzo zainteresowała mnie propozycja utworzenia grup wsparcia i pomocy partnerskiej. Uważam pomysł za godny popularyzacji w szkołach zwłaszcza, że autorka udziela podstawowych wskazówek jak utworzyć grupę i jak rozpocząć pracę.

„Pomaganie uczniowi w rozwoju” to rozdział, który skłania do refleksji i przeprowadzenia obserwacji na własnych zajęciach lekcyjnych nad efektywnym wykorzystaniem czasu pracy ucznia. Zaprezentowane wyniki badać przerażają: 57,4% czasu lekcji zostało ocenione jako czas zupełnie stracony dla rozwoju. H. Rylke podaje przykłady zajęć aktywizujących zachęcając nauczycieli do poszukiwania nowych metod pracy opartych na treningu psychologicznym. Osoby zajmujące się uczniem innych indywidualnie zdecydują czy powinny zmieniać styl pracy, czy też doskonalić i modyfikować swój styl.

Szczególnej uwadze czytelników polecam rozdział VI. Poświęca go autorka zdrowiu samego nauczyciela. Potocznie uważa się, że zdrowie to brak choroby. Definicja zdrowia mówi, że „zdrowie to dobre samopoczucie fizyczne, psychiczne, społeczne i duchowe”.

Człowiek stanowi jedność psychofizyczną. Niestety, w naszej kulturze istnieje bardzo głęboki podział na ciało i duszę, ciało i psychikę, przy czym duszy i psychice przypisuje się najczęściej wyższe funkcje, a ciału niżesz.

Pomoc sobie radzi autorka zacząć od rozpoznania i uświadomienia własnego stanu. Zaproponowane ćwiczenia służą nauczycielom pragnącym zająć się swoją kondycją psychofizyczną, podniesieniem odporności na stres, zwiększeniem poziomu energii i rozładowaniem napięć.

Książkę przeczytałam z dużym zainteresowanie. Znalazłam w niej ogólne, teoretyczne rozważania oraz konkretne rady i wskazówki jak zająć się sobą, swoim zdrowiem, kondycją psychiczną, podnieść poziom umiejętności wychowawczych aby pomagać w rozwoju uczniom. Jak można połączyć satysfakcjonujące zmiany we własnym funkcjonowaniu z korzyściami dla uczniów.

Książkę Hanny Rylke traktować będę jak elementarz w mojej dalszej pracy nauczycielskiej.